![]() |
|
Spaces home Dakota BlogPhotosProfileFriends | ![]() |
|
April 22 Windows Server 2008 i Windows Live WriterNa przełomie kilku ostatnich tygodni, za sprawą Quizu 2008 i Heroes Happen Here, ilość osób korzystających z systemu Windows Server 2008 bez wątpienia znacznie się rozrosła. :-) Najprawdopodobniej wzrośnie więc również liczba osób, które na tymże systemie spróbują zainstalować tak przesympatyczny program jakim jest Windows Live Writer. Niestety po ściągnięciu instalatora WLinstaller.exe i jego uruchomieniu, naszym oczom ukaże się poniższy komunikat: Najwyraźniej plik instalacyjny produktów z rodziny Live nie jest zbyt "kompatybilny" z systemami serwerowymi. Na szczęście na tę przypadłość nie cierpi już właściwy instalator Windows Live Writer. Możemy go po prostu przekopiować z systemów klienckich (Vista, XP) i uruchomić na WS 2008. Lokalizacja pliku msi zawierająca WLW jest stała: C:\Program Files\Common Files\WindowsLiveInstaller\MsiSources Dla 64 bitowej wersji systemu, będzie to: C:\Program Files (x86)\Common Files\WindowsLiveInstaller\MsiSources Interesuje nas plik Install_{9176251A-4CC1-4DDB-B343-B487195EB397}.msi. Instalatory innych produktów z rodziny Live, które również możemy znaleźć w powyższej lokalizacji (w zależności od zainstalowanych komponentów), to: Windows Live Photo Gallery: Install_{257E440F-781F-459B-9A68-A0872B80C1D6}.msi April 07 Loopback i DNSW Windows Server 2003 możemy bez problemu, ręcznie zdefiniować 127.0.0.1 jako adres serwera DNS we właściwościach protokołu TCP/IP. Gdy to samo spróbujemy zrobić w systemie Windows 2000 Server, przywita nas taki komunikat: Czyli interfejs graficzny nie pozwoli nam wpisać adresu zaczynającego się od 127, lub wyższego od 223. Co w takim razie z netsh? Próba zmiany adresu serwera DNS zakończy się tak: Jeżeli jednak rozpaczliwie chcemy ustawić ten loopback jako DNS w Windows 2000, to najprościej dokonamy tego modyfikując rejestr. W kluczu HKEY_LOCAL_MACHINE\SYSTEM\CurrentControlSet\Services\Tcpip\Parameters\ Interfaces\{GUID_naszej_karty} wstawiamy odpowiednie adresy w "NameServer". Teraz właściwości protokołu TCP/IP mogą wyglądać choćby tak: Dlaczego w ogóle o tym piszę? Chodzi oczywiście o konfigurację kontrolera domeny. Jeżeli przed uruchomieniem dcpromo, nie skonfigurujemy adresu preferowanego serwera DNS, to konfigurator sam wstawi adres 127.0.0.1 podczas procesu tworzenia AD i instalacji/konfiguracji serwera DNS. Tak jest w Windows Server 2003/2008. Jest tak również w Windows 2000 Server. Z tą jednak różnicą, że w 2003/2008 możemy adres 127.0.0.1 wpisać również ręcznie. Próba wpisania adresu klasy D (powyżej 223) wciąż będzie powodowała wyświetlenie poniższego komunikatu (także w Windows Server 2008). BTW. Owszem, w niektórych firmach korzysta się jeszcze z systemu Windows 2000 Server. ;-) March 26 71-646 i 71-647 zdane. :)March 21 Od lokalnego Administratora do Administratora domeny w trzech krokachAktorzy: gsecdump, msvctl, psexec. Czyli po prostu ekspresowa eskalacja uprawnień. Oczywiście jak zawsze, muszą zostać spełnione pewne warunki. :) 1. Mamy dostęp na poziomie lokalnego admina do komputera w domenie. Niestety wciąż zbyt często nie stanowi to żadnego problemu, gdy np. szeroko stosowaną praktyką jest dodanie Domain Users do grupy lokalnych administratorów. "Bo wtedy wszystko działa!" ;) 2. Na tej stacji chociaż raz zalogowane było konto należące do grupy Domain Admins. Jeżeli nawet żaden DA (Domain Admin) nie był zalogowowany na komputerze do którego mamy dostęp, to zawsze możemy zacząć od hasza wbudowanego konta lokalnego administratora. Jakie jest prawdopodobieństwo tego, że w sieci hasło lokalnego administratora jest inne na każdej stacji? Minimalne. Często będzie ono takie samo również na serwerach. W ten sposób szybko można wejść w posiadanie hasza DA. A więc: 1. jako admin na stacji: gsecdump -a W ten sposób weszliśmy w posiadanie wszystkich haszy w domenie i możemy "podszyć się" pod każde z nich. Proponuję sprawdzić pod tym kątem swoją sieć. Oczywiście tylko jeżeli mamy na to pozwolenie. :) Jak można się przed tym bronić? Przede wszystkim NIE DAJEMY UŻYTKOWNIKOM PRAW LOKALNEGO ADMINISTRATORA! Ogromna poprawa bezpieczeństwa i równocześnie znacznie więcej na naszej głowie. ;) W innym przypadku... ciężko... Można zwiększyć nieco odporność na tego typu atak... Przede wszystkim nie logować się gdzie popadnie z kont należacych do Domain Admins i w ogóle ograniczyć do minimum korzystanie z takich kont. Jeżeli już zaistnieje potrzeba logowania DA, to można robić to na wyznaczonej do tego stacji. Dodatkowo - moim zdaniem - całkiem niezłym pomysłem może być odizolowanie od siebie komputerów użytkowników sieci poprzez zastosowanie np. IPsec i włączenie lokalnego firewalla. Tutaj akurat możemy wygrać znacznie więcej niż tylko zmniejszenie efektywności programów z rodziny "Pass-The-Hash". Skutecznie zminimalizuje to również zagrożenia płynące ze strony różnych wirusów i robaków korzystających z sieci do rozprzestrzeniania się. No i oczywiście SRP (Software Restriction Policies) ze standardowym poziomem zabezpieczeń ustawionym na Disallowed. Wtedy user nie będzie mógł zbyt łatwo skorzystać między innymi z wymienionych powyżej narzędzi. Dzięki implementacji SRP również zyskamy DUŻO więcej niż tylko ochronę przed gsecdump. :) Nie wyeliminuje to całkiem zagrożenia, ale z pewnością je utrudni. W sumie sam jestem ciekaw, jak najskuteczniej bronić się przed takim atakiem. :-) Group Policy - Central StoreJedną ze zmian związanych z GPO w systemach Windows Server 2008 i Windows Vista jest koncepcja katalogu centralnego. (Central Store). Central Store jest po prostu katalogiem przechowywanym na udziale SYSVOL, w którym znajdują się wszystkie pliki szablonów administracyjnych (ADMX i ADML) w obrębie domeny. Po uruchomieniu GPMC na Windows Server 2008 lub Windows Vista, pierwszym miejscem z którego nastąpi próba załadowania szablonów, będzie właśnie central store. W przypadku gdy system stwierdzi jego brak, kieruje się do lokalnych zasobów. To rozwiązanie ma uporać się (między innymi) z kilkoma niedogodnościami charakterystycznymi dla procesu tworzenia i zarządzania politykami grup w systemach Windows 2000/XP/2003. Jedną z tych niedogodności może być wzmożony ruch sieciowy związany z replikacją szablonów ADM. Inną, miejsce zarezerwowane na ich składowanie na kontrolerach domeny. Jeszcze inna niespodzianka czekała na nas, gdy dokonywaliśmy edycji GPO z systemów różniących się wersją językową. Poza tym, w sytuacjach gdy siecią zarządzała większa ilość Administratorów, mogły występować problemy z dokładnym określeniem, którą dokładnie wersję szablonu właśnie poddaliśmy edycji. Do tej pory, w momencie utworzenia GPO, na SYSVOL zostawał zakładany katalog z GUID nowej GPO w nazwie. Nie zawierał on jednak jeszcze na tym etapie katalogu ADM w którym przechowywane były szablony administracyjne. Kopiowanie następowało dopiero w momencie gdy dane GPO zostało otwarte w GPOE (Group Policy Object Editor). Zestaw szablonów dla jednej GPO, to niecałe 4MB. Przy ok. pięćdziesięciu GPO, mówimy już o konieczności replikacji ok. 200 MB. W sytuacjach gdy lokacje w obrębie jednej domeny połączone są przy pomocy niezbyt wydajnych łącz, lub gdy łącza te są po prostu intesywnie wykorzystywane, rozmiar SYSVOL może mieć dość istotne znaczenie. Jak już wspomniałem na początku, central store jest reprezentowany przez katalog o nazwie PolicyDefinitions w udziale sysvol na kontrolerach domeny. Cały proces tworzenia CS jest bardzo prosty... 1. Na kontrolerze domeny (preferowany jest tutaj DC pełniący rolę PDC Emulator, gdyż to właśnie do tego DC standardowo łączy się GPMC i GPOE), w poniższej ścieżce tworzymy główny katalog w którym składowane będą wszystkie szablony ADMX: %systemroot%\sysvol\domain\policies\PolicyDefinitions 2. Tworzymy podfoldery dla wersji językowych plików ADML. Nazwy folderów nie są dowolne i możemy je znaleźć np. na liście Valid Locale Identifiers. 3. Kopiujemy pliki .admx z Visty (lub z Windows Server 2008) do folderu PolicyDefinitions na SYSVOL: copy %systemroot%\PolicyDefinitions\* %logonserver%\sysvol\%userdnsdomain%\policies\PolicyDefinitions\ 4. Kopiujemy pliki .adml do odpowiednich podfolderów utworzonych w katalogu PolicyDefinitions na SYSVOL: copy %systemroot%\PolicyDefinitions\[MUIculture]\* %logonserver%\sysvol\%userdnsdomain%\policies\PolicyDefinitions\[MUIculture]\ Efekt końcowy powinien przedstawiać się następująco: Powyższą procedurę musimy wykonać tylko raz, na jednym DC. Oczywiście konto użytkownika z którego będziemy wykonywać te kroki, musi być członkiem grupy Domain Administrators. Resztę zrobi za nas FRS (lub ewentualnie DFSR, jeżeli poziom funkcjonalny domeny został podniesiony do Windows Server 2008 i dokonaliśmy zmiany sposobu replikacji), który synchronizuje zawartość udziału sysvol na wszystkich kontrolerach w domenie. Dodatkowa korzyść płynąca z posiadania magazynu centralnego w domenie, to łatwe udostępnianie i korzystanie z niestandardowych plików admx, które po skopiowaniu do CS, staną się automatycznie dostępne dla wszystkich osób administrujących GPO w naszej domenie. Musimy pamiętać o tym, że od tej pory, edycji GPO powinniśmy dokonywać tylko z sytemów Windows Vista i Windows Server 2008. W innym przypadku, do katalogu edytowanej GPO znajdującym się na sysvol, skopiowany zostanie zestaw plików .adm. W sytuacji gdy z jakichś powodów katalog PolicyDefinitions będzie niedostępny, wtedy Windows Vista i Windows Server 2008 automatycznie zaczną korzystać z plików .admx i .adml przechowywanych lokalnie. March 14 Czytamy pocztę... ;)Dobrze wiedzieć, że człowiek nie jest osamotniony w bólu... ;) A ja mam tylko jakieś marne 1200+ nieprzeczytanych wpisów w Google Readerze. :) Pełnia szczęścia. ;) http://blog.joeware.net/2008/03/13/1088/ March 13 MSVCTLPrzyznaję, że wiadomość już może nie jest najświeższa, ale.... Kilka miesięcy temu pisałem o ciekawej prezentacji "Why I Can Hack Your Network in a Day!". Marcus Murray do zabawy z przekazywaniem haszy LM korzystał z MSVCTL. Jeżeli ktoś przegapił, to dobrze wiedzieć, że od października 2007, program ten jest dostępny publicznie. March 12 CiekawostkaPoniżej dwa screeny. Pierwszy z laptopa (Host) na którym zainstalowany jest system Vista x64, a drugi został zrobiony na systemie wirtualnym w VMware Workstation (oczywiście na tym samym laptopie). Również Vista x64. Według Windows Experience Index dysk dostaje niezłego kopa na VM. ;) Host: Virtual Machine: February 10 Problemy z synchronizacją czasu, czyli Event ID 38, 47 i 29Na wszelakie konfiguracyjno-manualne zło: net stop w32time w32tm /unregister [ewentualny reboot] w32tm /register net start w32time Po przewaleniu tony artykułów o konfiguracji czasu w domenie (ntp, w32tm) i zastosowaniu zalecanych w nich kroków, to właśnie powyższa "procedurka" wykonana na kontrolerach zachowujących się "dziwnie", pozwoliła wybielić logi. No... w każdym razie pomogła w przypadku poniższego trio :): February 06 Skrypty: Tygodnie, tygodnie, tygodnie...Skryptowy, prosty sposób na obliczenie ilości tygodni jakie upłynęły od interesującej nas daty: Wscript.Echo DateDiff("ww","2008-01-01",Now()) January 02 Zmiana rozdzielczości w Windows Server 2008 CoreZdarzyło mi się zobaczyć takie coś, na czym nie bardzo ma się ochotę pracować. ;-) Wspaniała rozdzielczość 640x480. Pewnie i wspaniała, ale nie w 2008 roku. ;-) Taki efekt można między innymi uzyskać po instalacji VMWare Tools w wyżej wymienionym systemie. Na szczęście również w Core mamy możliwość zmiany parametrów ekranu. W tym celu uruchamiamy regedit i przechodzimy do klucza Musimy jeszcze tylko odnaleźć odpowiedni GUID, który reprezentuje interesujący nas sterownik graficzny. W moim przypadku identyfikacja nie była zbyt trudna, co widać na załączonym obrazku ;-): Interesują nas dwie zaznaczone powyżej wartości, czyli DefaultSettings.XResolution i DefaultSettings.YResolution. December 28 Detale, detale, czyli Microsoft Firewall Client i Software installationWiem o tym przecież od lat. Mało tego, pamietam o tym od lat. A jednak. Zdarzyło się zapomnieć. Wielkiej tragedii co prawda nie było, ale po raz kolejny przekonuję się, że nie ma to jak spokojnie usiąść choćby na 5 minut i... najzwyczajniej w świecie dokonać podstawowej analizy problemu. Ale nie... myślenie przecież boli. ;) Najczęściej na własnym podwórku. Tak jak sugeruje tytuł, chodzi o dystrybucję ISA FWC przy pomocy GPO. Sprawa banalnie prosta. Musiałem szybko rozpuścić paczkę na wszystkie stacje w domenie. Z relacji użytkowników ;) można było wyciągnąć wniosek, że na niektórych komputerach różne rzeczy nie działają, a powodem był właśnie brak FWC, który najwyraźniej na wybranych systemach nie został poprzez GPO zainstalowany. Wyglądało na to, że wspólnym czynnikiem była wersja OS. W tym przypadku Windows 2000 Professional (a mam jeszcze kilkadziesiąt stacji właśnie z tym systemem). Zakładając, iż problem leży "gdzieś głębiej" odsuwałem w czasie próby jego rozwiązania. Doszło już nawet do tego, że specjalnie przeszedłem się do kilku stacji i ręcznie zainstalowałem FWC. :-) Na początku nawet zajrzałem ;-) do logów, ale było czyściutko. BTW. to akurat już powinno dać mi do myślenia, a jednak... Dzisiaj, po kolejnym meldunku "jeszcze tutaj nie działa", postanowiłem zajrzeć do źródła, czyli po prostu sprawdzić odpowiednie GPO. Olśnienie przyszło w momencie otwarcia GPMC. Wypadało tylko palnąć się porządnie w czoło. Problem nie miał nic wspólnego z tym, że systemem był Windows 2000 Professional. Szkopuł tkwił w wersji językowej systemu. Tak się akurat składa, że te W2K Pro są NL. :-) Naturalnie wszyscy już wiedzą o czym zapomniałem podczas konfiguracji Software installation. Brak jednej fajeczki. Tak więc ku pamięci: Właściwości konkretnego msi -> zakładka "Deployment" -> Klik na "Advanced" -> fajeczka przy "Ignore language when deploying this package". A na przyszłość... najwyższa pora zacząć się oswajać z bólem. ;-) December 27 Tafiti?Tafiti to eksperymentalna nakładka na Live Search wykorzystująca Silverlight. Można to chyba potraktować tylko jako ciekawostkę i sobie pooglądać. :-) December 24 Quiz! Quiz! Quiz!Informacja dla wszystkich zainteresowanych pogłębianiem wiedzy na temat Windows Server 2008. Na początku stycznia, na stronie https://www.quiz2008.pl/ ruszy rejestracja do quizu/testu z wiedzy dotyczącej właśnie tego systemu. Od zawsze wiadomo, że najlepszą formą nauki jest zabawa, dlatego wszystkich spragnionych jednego i drugiego (lub tylko jednego - wedle uznania ;) ) zapraszam do rejestracji. :-) Ci, którzy chcą mieć większy wpływ na pytania z jakimi się zetkną w czasie trwania quizu, mogą przesyłać swoje propozycje do organizatorów. Pozostaje życzyć wszystkim udanej zabawy. :-) December 03 SBS, Sites i NTDS KCC ErrorsOstatnio trafiła mi się możliwość małego 'dorobienia', czyli malutka fucha. ;-) Chodziło o rozbudowę małej sieci SBS o nową lokację. Jednym z elementów tej rozbudowy było postawienie dodatkowego DC na Windows Server 2003 R2. Utworzyłem więc nowy Site, podsieć i przeniosłem tam nowy serwer. Rezultatem było pojawianie się co kwadrans w logach na SBS trzech zdarzeń. Event id 1311, 1312 oraz 1865. Dość szybko log 'Directory Service' zaczął wyglądać tak: Logi na nowym DC były czyściutkie. Rozwiązanie jest bardzo proste. SBS 'z pudełka' zakłada, że będzie działał w środowisku, w którym jest tylko jedna lokacja. Dlatego usługa 'Intersite Messaging' jest wyłączona. Wystarczy ją włączyć, aby 'dwukolorowe trio' opuściło nasze logi. November 30 Shadow Copy - Zakładka "Previous Versions"Jeżeli nie chcemy dzielić się z użytkownikami "tajemną wiedzą błyskawicznego odzyskiwania danych" ;-), znanej również pod nazwą "Shadow Copies", to możemy usunąć z systemów użytkowników zakładkę "Previous Versions" poniższym poleceniem: November 14 DevconDo zarządzania urządzeniami w systemie z linii poleceń, możemy wykorzystać Devcon. Alternatywa dla graficznego 'Device Manager'. Po wpisaniu w cmd devcon help otrzymamy: C:\>devcon help Załóżmy, że naszym celem jest wyłączenie karty sieciowej. Sprawa niby jest prosta, a jednak czasami najwyraźniej sprawia mały kłopot. Można to załatwić naturalnie jedną "linijką", jednak tutaj bardziej chodzi o to, aby pokazać jak dojść do tego, co ma się w tej linijce znaleźć. ;-) Listujemy urządzenia poleceniem devcon find * Lista jest stosunkowo obszerna, więc podarujemy sobie wklejanie. Podczas jej przeglądania trafimy jednak na linijkę identyfikującą naszą kartę. Na przykład dla NICa VMWare, będzie to: PCI\VEN_1022&DEV_2000&SUBSYS_20001022&REV_10\4&239552F9&0&0088: VMware Accelerated AMD PCNet Adapter Na przyszłość możemy już pójść na małe skróty i od razu zawęzić nasze poszukiwania poleceniem devcon find pci* Identyfikatorem naszej karty jest więc PCI\VEN_1022. Teraz musimy ją jeszcze tylko wyłączyć poleceniem disable podając odpowiednią klasę i identyfikator. devcon help disable pokaże nam składnię: C:\>devcon help disable Potrzebujemy więc dwóch danych <class> i <id>. Id już znamy, a nazwę klasy uzyskamy po wydaniu polecenia devcon classes. Widzimy, że dla kart sieciowych będzie to Net. Nasze urządzenie wyłączymy więc wpisując: devcon disable = net pci\ven_1022 Efektem będzie: C:\>devcon disable = net pci\ven_1022 Możemy ponownie włączyć kartę, wpisując devcon enable = net pci\ven_1022 Sprawa jednak nieco się komplikuje w sytuacji, gdy w komputerze obecna jest większa ilość kart z tym samym chipsetem. Powyższe polecenia będą bowiem odpowiednio, wyłączać i włączać wszystkie karty o ID PCI\VEN_1022. Na przykład po wylistowaniu urządzeń na VM z dwiema kartami sieciowymi, otrzymamy: PCI\VEN_1022&DEV_2000&SUBSYS_20001022&REV_10\4&239552F9&0&0088: VMware Accelerated AMD PCNet Adapter Wydanie polecenia devcon disable = net pci\ven_1022 zaowocuje wyłączeniem obu kart: C:\>devcon disable = net pci\ven_1022 Do tej pory identyfikowaliśmy urządzenia po Hardware ID. Rozwiązaniem problemu będzie skorzystanie z Instance ID. Wybieramy więc interesujący nas identyfikator. Załóżmy, że chcemy wyłączyć tylko kartę o Instance ID 4&239552F9&0&0088: PCI\VEN_1022&DEV_2000&SUBSYS_20001022&REV_10\4&239552F9&0&0088 Osiągniemy to wydając polecenie: devcon disable @*4*239552F9*0*0088 Znakiem '@' informujemy, że używamy właśnie Instance ID i zamieniamy wszystkie '&' na wildcard '*'. Efektem będzie wyłączenie tylko wybranej przez nas karty. November 13 One Click CaptureNa stronie Microsoft Connect, w projekcie 'Network Monitor 3' dostępny jest pakiet beta "One Click Capture". Można powiedzieć, że to "przenośna" wersja Network Monitora v3.1, którą możemy zapisać na kluczu USB, a następnie uruchomić na innym komputerze. Efektem będzie automatyczne logowanie ruchu sieciowego do pliku przez 120 minut. Proces ten możemy w dowolnym momencie przerwać, wciskając "x". Top 10 zmian w IIS 7.0Na blogu zespołu 'Microsoft.com Operations' można zapoznać się z listą dziesięciu, ich zdaniem najważniejszych, zmian w IIS 7.0.
November 08 ToolsZmuszony byłem ostatnio wyciągnąć klucz WPA z Windowsa 2000 Pro. Dostęp do "gwiazdek" już miałem. Pozostało jeszcze znaleźć sposób aby sprawdzić co się pod nimi kryje. Krótko mówiąc, przetestowałem kilka programików Freeware/Shareware, jednak żaden z nich sobie nie poradził. Tzn. prawie żaden. ;-) W końcu trafiłem na programik, który bez najmniejszych problemów wykonał to, czego od niego oczekiałem. Asterisk Logger odesłał "gwiazdki" w niebyt i umożliwił mi dostanie się do klucza. Z pewnością więcej programów również dałoby radę, jednak ja trafiłem właśnie na ten, więc o nim napisałem. :-) Oczywiście freeware. Jeden pliczek, 21KB. Drugim programem, którego konkretna funkcjonalność mnie zaciekawiła, to Free Download Manager. Jak sama nazwa wskazuje, wiele za niego nie zapłacimy. ;-) Co konkretnie mi sie w nim spodobało? Otóż załóżmy, że chcemy ściągnąć plik zip, np. o wielkości 200MB, ponieważ wydaje nam się, że wewnątrz znajdziemy konkretny pliczek o rozmiarze powiedzmy 2MB. FDM umożliwia: Nie wiem czy jest to popularna funkcjonalność w tego typu programach, ale mi się bardzo spodobała. :-) |
|
|